MENU...
Facebook

Kania a'la stroganow

Kania a'la stroganow

Bouef  stroganow - gulasz wołowy wymyślony prawdopodobnie przez rosyjskiego generała o imieniu Boeuf i nazwisku, które cały świat źle wymawia. Niezastąpiony w utrzymywaniu przy życiu ostatnich niedobitków na weselach  i sylwestrach. Kombinacja charakterów kuchni francuskiej i rosyjskiej, więc jeśli polędwicę wymienimy na swojskie polskie grzyby dostajemy kulinarny odpowiednik de Funesa jadącego na niedźwiedziu... z husarskimi skrzydłami... 

Niechże to będą kanie. Świetny smak, zwarta konsystencja i mocne skojarzenia z Markiem Kondratem. Raczej powinno się jeść tylko kapelusze. Nogi nie trują, ale są twarde i sedzą na żołądku jak Zabłocki na mydle. Piszą w internetach, że mogą mylić się z pewnymi muchomorami, choć zastanawiam się jak poważną trzeba mieć wadę wzroku, żeby rzeczywiście je pomylić. W razie kań braku - boczniaki nadadzą się idealnie.

Kaniowych kapeluszy było około 300 gramów, a poza tym:

  • 1 duża cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 200 ml passaty albo home made przetartych pomidorów
  • 400 ml wywaru na wedzonych kościach - w wersji wege bulionu warzywnego
  • 100 ml białego wytrawnego wina
  • 2 ogórki kiszone rozmiaru średniego
  • łyżeczka sproszkowanej papryki wędzonej
  • pół łyżeczki papryki ostrej
  • łyżka masła
  • 2 łyżki oliwy
  • 2 łyżki sosu sojowego lub duuuża szczypta soli
  • obfite pieprznięcie
  • kopiasta łyżeczka mąki kukurydzianej
  • opcjonalnie gałązka świeżego tymianku

Na patelnię - oliwa i masło (masło da smak, a dzięki oliwie się nie spali). Jak się tłuszcz rozgrzeje - pociachana w piórka cebula - 3 minuty - i pokrojone w paski kapelusze oraz pociachany na drobno czosnek. Jak grzyby zmiękną - co zazwyczaj zajmuje im 3-5 minut - zalewka cieczami - pomidory, bulion, wino. Siup do środka wszelkie zioła i przyprawy i niech dobie bulka. Użyłem sosu sojowego głównie dla koloru - można zwyczajnie posolić. Teraz jeszcze mąka kukurydziana - dobrze zagęszcza, nie robią się grudki, czyni też danie gluten free. Wystarczy wymieszać w stosunku 1:1 z wodą i wlać do bulkającego gulaszu.  

Całość winna pobulkać około 10 minut - zredukować się nieco i zgęstnieć. Pod sam koniec do środka jeszcze pociachane w poprzeczne paski kiszone ogóry i można... poczekać. 

Bo lepiej kiedy sobie godzinę postoi, smaki poprzechodzą. Wtedy odgrzewka i pycha. 

Nie ma co udawać, że smakuje jak prawdziwy polędwiczny stroganow. I dobrze, bo po co miałby? :)

________________________________________ 

Szukasz pomysłu na imprezę domową? 

Tutaj znajdziesz o wiele więcej! 

Nie tylko różne gotowe zestawy imprezowe, ale także dokładne instrukcje jak - krok po kroku - je przygotować!

To nie tylko zbiór przepisów, ale przede wszystkim ciekawie ułożone menu, lista zakupów, efektywnie rozplanowane i chronologicznie opisane kolejne przygotowania, dziesiątki zdjęć, porady i dania alternatywne.  

Z e-bookami "Wjazd na imprezę" przygotowanie fantastycznie wyglądającego i przepysznego jedzenia dla wielu osób jest znacznie łatwiejsze, a przy tym oszczędzasz dużo czasu i pieniędzy. 

Wszystko opisane w prosty i przejrzysty sposób.

Wspaniałe przyjęcia - w zasięgu każdego! 

Zobacz też...

Szybki kontakt

Realizacja: HEXADE.COM (Grafik, projektant, webdesigner)