MENU...
Facebook

Cukinia faszerowana czerwonym ryżem

Cukinia faszerowana czerwonym ryżem
Nie wiem czy da się kupić taką pękatą, bambaryłowatą cukinię i jej nie nafaszerować. To jest jak zgniatanie folii bąbelkowej - po prostu człowiek musi. Naturalną substancją faszerującą - prócz kasz wszelkiego rodzaju - jest ryż. Takoż uczyniłem. Całość ma raczej miękką strukturę, dlatego dla złamania tego konsystencyjnego monopolu dodałem chrupkiego chipsa z sera. 

Oczywiście zwykłe, podłużne cukinie też się nadadzą, ale nie będą miały takiego filuteryjnego kapelusika :D  

Farsz na 4 ukinie okrągłe albo 4 połówki podłużne:

  • 150 gramów ryżu - najlepiej arborio albo innego do risotto (małego i pękatego) 
  • 100 ml bulionu - mięsnego lub warzywnego
  • 100 ml passaty albo 2 obrane i rozdrobnione (na dżem niemal) pomidory
  • 1 posiekana cebula
  • 3 posiekane ząbki czosnku
  • łyżka oliwy
  • sól
  • łyżeczka posiekanej chilli albo kilka kropel jakiegoś ostrego sosu albo ostra papryka w płatkach albo mielona - generalnie coś ostrego
  • trochę startego sera - cheddar albo mozarella albo gouda - coś co się dobrze topi

Na początek piekarnik 200 stopni - góra dół. 

Cukinie pozbawiłem wnętrzności, które podsmażyłem na oliwie z cebulą i czosnkiem. Dodałem do tego przepłukany ryż, chwilę smażyłem i zalałem bulionem z passatą. Jak się zagotowało zmniejszyłem ogień do minimum, dodałem ostrości i nieco słoności i nałożyłem pokrywkę.

Akurat nagrzał się piekarnik więc wsadziłem doń lekko posolone cukiniowe baryłeczki. 

Po 10, a może 12 minutach łapczywy ryż wypił już prawie całą ciecz. Wyłączyłem więc grzanie, ale zostawiłem jak stał żeby sobie "doszedł" (ktoś właściwie wie gdzie dochodzą te wszystkie ryże, kasze, mięsa i inne?) 

Cukinie piekłem około 25 minut. Dno ich brzuchów wymościłem niewielką ilością startego sera (miła niespodzianka kiedy rozkrawasz i trafiasz na ciągnący się ser), z meniskiem wypukłym farszem wypełniłem całe wnętrze i zapiekłem jeszcze kwadrans.

Chips z sera wykonałem poprzez roztopienie dużej garści startej goudy. Na rozgrzanej, suchej, nieprzywierającej patelni równomiernie rozsypuję ser. Nie mieszam. Smażę na niewielkim ogniu aż się "przypiecze" i odwracam na drugą stronę. Tam już wystarczy chwilka.  Wymyśliłem sobie taki serowy parawanik :D więc po od razu po ściągnięciu z patelni ułożyłem na krzywiźnie powinowatej :)  i ładnie się ułożyło. Można położyć na czymś kopulastym - wtedy będzie ekstra serowa miseczka.

Fajne są też chipsy parmezanowe - o takie jak tu: =>> kliknij tutaj <<= 

W ogóle chrupanie jest czadowe :D 

Zobacz też...

Szybki kontakt

Realizacja: HEXADE.COM (Grafik, projektant, webdesigner)