MENU...
Facebook

Karkówka z kociołka

Karkówka z kociołka

Pieczonki/duszonki/prażonki - nazw tyle co regionów. Tyleż samo wariacji kompozycyjnych. Tym razem poszedłem trochę w fusion (kiedy używa się zagranicznego słowa - jedzenie brzmi nowocześnie :) ) i tradycyjne składniki pieczonek połączyłem z "pulled pork" - szarpaną wieprzowiną.

W zestawie: 

  • kawałek karkówki wieprzowej - ok. 1,5 kg
  • kapusta
  • ziemniaki
  • boczek
  • sół, pieprz, oliwa

Mięso natarłem marynatą - 3 łyżki oliwy, łyżka soku z cytryny, 3 posiekane ząbki czosnku, czubata łyżeczka papryki wędzonej, spora szczypta pieprzu.

Tak leżało godzinę - niestety czas gonił - najlepiej jakby w marynacie spędziło dobę. Przed włożeniem do gara posoliłem je jeszcze.

Na dół garnka dałem dno z takiej małej tortownicy. Garniec żeliwny jest super, ale wystarczy za duży ogień, chwila nieuwagi i wszystko w diabły spalone. Wiem, niektórzy lubią :) Patentem na uniknięcie spalenizny jest zrobienie takiej "poduszki powietrznej". Można też na dno położyć wyparzony płaski kamień, albo kilka mniejszych. Grunt żeby jedzenie nie dotykało bezpośrednio dna garnka.

Używając takiego gara unikam ognia. Zazwyczaj ognisko podsypuję węglem drzewnym i gar ustawiam na żarze, obkładając tylko lekko drewnem dookoła. Temperatura pieczenia nie powinna być wysoka. Mięso powinno chillować i się rozluźniać.

Tak piekło się ponad 3 godziny. Mięso mięciusie - na drugim zdjęciu widać co zrobiło lekkie dziubnięcie widelcem :) I ten boczkowy tłuszczyk spływający z góry po ziemniakach i mięsie... yummmy 

Klasyczny eintopf - i mięso i warzywa i w ogóle ogrom dobroci. I wiecie co? Kapusta i tak zawsze najlepsza, nie?

Zobacz też...

Szybki kontakt

Realizacja: HEXADE.COM (Grafik, projektant, webdesigner)