MENU...
Facebook

Ziemniaki Hasselback

Ziemniaki Hasselback
Właściwie równie dobrze mogły by się nazywać Hasselhoff - przynajmniej  ta nazwa coś mówi i znacznie lepiej pasuje, bo ziemniaki też wylegiwały się w upale po czym zrobiły się mocno pomarszczone.

Umyte, pociachane, opłukane, osuszone, pomajglane oliwą z solą i przyprawami, upieczone - 180 stopni - godzina plus kilka minut z termoobiegiem i podniesioną do 200 temperaturą na koniec.

Piekły się na gruboziarnistej soli kamiennej - co daje nieznaczną solną nutę zapachową (jak na wycieczce w Wieliczce) i przede wszystkim fensi wygląda.

Zobacz też...

Szybki kontakt

Realizacja: HEXADE.COM (Grafik, projektant, webdesigner)