MENU...
Facebook

Kluski śląskie

Kluski śląskie
Ludzie mówią na nie śląskie, z wyjątkiem ślązaków, którzy godają - gumiklyjzy. Ten post traktować ma o idei kluskowatości. Bo to niby tylko ziemniaki/kartofle, mąka ziemniaczana i ciut soli, a jednak u niejednego przygotowywanie ich wywołało obfitą wiązkę bluzgów wszelakiech - ewentualnie łez rozpaczy. 

Ziemniaki

Są 3 typy kulinarne ziemniaków - A,B i C. A (sałatkowe) - po ugotowaniu pozostają jędrne i trzymają kształt, ale po rozgnieceniu stają się kleiste i średnio nadają się do kluskowania. Typ B jest ogólnoużytkowy - i te generalnie polecam jako tworzywo do klusek. Ziemniaki typu C - choć są mączyste i teoretycznie najlepiej nadają się na potrawy z rodziny kluskowatych - łatwo się rozgotowują i nabierają wody jak stara szalupa. Dlatego ziemniaki tego typu lepiej gotować w mundurkach albo je upiec. Ugotowane czy upieczone ziemniaki przeciskam przez praskę żeby nie było żadnych grudek - grudki w kluskach to zło... 

Ciasto
Klasycznie jest tak, że przeciśnięte ziemniaki układa się w misce, znakiem krzyża dzieli masę na ćwierci, jedną część wyciąga, sypie tam mąkę i wszystko razem zagniata - czyli proporcje objętościowe: 4 części ziemniaków - 1 część mąki. Ale nie każdemu ziamniakowi burek - i od gatunku zależy ilość mąki. Trzeba to wyczuć. Ciasto powinno być jednolite, plastyczne. Jeśli się lepi do rąk - trzeba sypnąć mąki. Jeśli przy formowaniu (u nos sie na to godo kulanie) - kluski pękają - znaczy, że ciasto jest za suche. Wtedy można dodać kapkę wody albo żółtko.

Dodatki smakowe do ciasta - fanaberia, ale czemu nie? Zmiksowane zioła, szpinak, upieczona dynia, ekstrakt z buraków, sepia, czy jak tu - zielony groszek. Trzeba tylko dodać wtedy więcej mąki ziemniaczanej, żeby ciasto miało opisane wyżej własciwości.

Spłaszczenie i dziurka - koniecznie :D Mówią, że to miejsce na sos, ale to tylko część prawdy. Chodzi o to, żeby równo się gotowały - przy sferycznej formie dużo łatwiej sprawić, że z zewnątrz ciapa, a w środku surowe jak klimat na Syberii.

Gotowanie. Spory gar - dużo lekko osolonej, wolno gotującej się wody. Nie za dużo klusek naraz. Dobrze jest lekko wodę zamieszać, wtedy kluski pływają sobie spokojnie jak leniwe, pękate hipopotamy. Około 3 minut od wypłynięcia - ale tu też nie ma sztywnych reguł.

Trzeba porobić, spróbować, wyczuć.

________________________________________ 

Planujesz domową imprezę - rodzinny obiad, spotkanie z przyjaciółmi? Chcesz przygotować bogate menu, które oczaruje Twoich gości?

Wjazd na kuchnie ma wszystko czego potrzebujesz! (kliknij) 

Teraz w promocji trzy e-booki w cenie dwóch. W koszyku pod podsumowaniem jest zapytanie "Masz kod promocyjny?"- kliknij i wpisz 3za2

Zapraszam również do polubienia facebookowego profilu - klik

Zobacz też...

Szybki kontakt

Realizacja: HEXADE.COM (Grafik, projektant, webdesigner)