MENU...
Facebook

Pstrąg pieczony

Pstrąg pieczony
Podstawowym faktem o ichtiofaunie jest to, że ryby nie są wybitnymi myślicielami. Ludzki mózg waży średnio 1,2-1,4 kg, a też szału nie ma. Co dopiero u stworzeń, których główny organ układu nerwowego ma ledwie kilka gramów. To prości goście lubiący proste rozwiązania. Jak bierzesz takiego do kuchni - serio - nie ma co nadto kombinować, bo się biedaczysko totalnie pogubi.

Ot na przykład przy pieczeniu. Folie, rękawy - zbędne zupełnie. Wystarczy tylko nie mordować tej ryby zbyt wysoką temperaturą i czasem pieczenia. "Przeciągnięta" ryba spina się jak pracoholik na urlopie, robi się twardsza, mięso znacznie trudniej odchodzi od ości i zamiast radosnego czerpania ze zdroju rybnej dobroci mamy skomplikowaną operację ortopedyczną.

Im większa ryba tym temperatura pieczenia powinna być niższa. Duże - takie-ponad-kilogramowe - na przykład łososie - powinny się piec w temperaturze max. 160 stopni. - około pół godziny.

Standardowo - pstrągi w detalu dyskontowym - mają 200-300 gramów - takie można piec w wyższej temperaturze - do 200 stopni, ale wtedy 10-15 minut zupełnie im wystarczy. Dla mnie idealnie jest w 160 stopniach kwadrans, a potem podnoszę temperaturę do 200 i 5 minut żeby się ryba zezłociła. 

Żeby sprawdzić czy mięso jest dobrze upieczone wystarczy pociągnąć płetwę grzbietową. Jeśli wychodzi gładko jak ręka ze słoika miodu - jest ok.

Nie używam termoobiegu - funkcja "grill" w piekarniku pierwszorzędnie zezłaca skórkę.

W materii przyprawiania - ryby mają wielu dobry znajomych, ale troje najlepszych przyjaciół - sól, pietruszkę i masło. To jest zestaw elementarny - pewniak jak Zenek na sylwestrze z TVP.  W przypadku pstrągów to moje absolutne bingo.

Oprószam solą z każdej strony, do środka pakuję pietruchę i kawałek masła. Masłem jeszczę maziam lekko z góry i tak wkładam do piekarnika. W piecu ryby już nie macam, nie przewracam. Zazwyczaj piekę na papierze - to ułatwia życie. 

Do grona bliskich znajomych ryb zdecydowanie należą też grzyby - a kurki - o ludzie, panie, ludzie... i jeszcze pieczone ziemniaki i ociekająca słodką soczystością gotowana kukurydza... błogie szczęście podlane masłem...  

________________________________________ 

Szukasz pomysłu na imprezę domową? 

Tutaj znajdziesz o wiele więcej! 

Nie tylko różne gotowe zestawy imprezowe, ale także dokładne instrukcje jak - krok po kroku - je przygotować!

To nie tylko zbiór przepisów, ale przede wszystkim ciekawie ułożone menu, lista zakupów, efektywnie rozplanowane i chronologicznie opisane kolejne przygotowania, dziesiątki zdjęć, porady i dania alternatywne.  

Z e-bookami "Wjazd na imprezę" przygotowanie fantastycznie wyglądającego i przepysznego jedzenia dla wielu osób jest znacznie łatwiejsze, a przy tym oszczędzasz dużo czasu i pieniędzy. 

Wszystko opisane w prosty i przejrzysty sposób.

Wspaniałe przyjęcia - w zasięgu każdego! 

Zobacz też...

Szybki kontakt

Realizacja: HEXADE.COM (Grafik, projektant, webdesigner)