MENU...
Facebook

Pulpety w sosie pomidorowym

Pulpety w sosie pomidorowym

Zdecydowanie kojarzy mi się z creme de la creme PRLu, jednakowoż danie przywędrowało z ziemi wolskiej długo przed pizzą i zostało przez demokrację ludową brutalnie potraktowane przecierem pomidorowym. Jasne - na szybko, smak dzieciństwa - rozumiem argumenty, ale myślę, że można zadać tej potrawie szyku i smaku używając wyłącznie świeżych produktów. 


Potrzebujemy co następuje:
  • 5-6 sporych pomidorów
  • kilogram mięsa - użyłem karkówkę wieprzową
  • świeżą bazylię
  • pęczek dymki
  • 2 łyżki bułki tartej
  • 1 jajo
  • sól, pieprz
  • 2 łyżki masła klarowanego albo smalcu
  • 3 ząbki czosnku

Pomidory zalałem wrzątkiem - tak na trzy minuty, a jak się jeszcze skórkę natnie trochę - to odchodzi lekko jak farba olejna w czasie pożaru. Wywaliłem z pomidorów też całe te gniazda nasienne -woda i pestki - mała strata. Alternatywnie można pomidory po prostu pociachać, a po smażeniu przetrzeć przez sitko.

Do zmielonego mięsa dodałem drobno posiekane i przesmażone na łyżce masła cebulki dymki, a także jajko, bułkę tartą, zgnieciony ząbek czosnku, trochę soli i pieprzu.

W kuleczki i na nieznacznie stłuszczoną rozgrzaną patelnię (Tą samą, na której smażyłem cebulę. I bez mycia - tam zawsze troche smaku zostaje - szkoda to spławiać kanalizacją). Ogień niewielki, kilka przewrotek - tak żeby z każdej strony nabrały rumieńców i po dziesięciu minutach z niewielkim hakiem były gotowe. Kuleczki na boczek, a na patelnię siup - pomidory z dwoma zgniecionymi ząbkami czosnku.

Pomidory lubią bulkanie. Żeby wyciągnąć z nich esencję smaku i naturalną słodycz - powinny na malutkim ogniu i pod przykryciem popyrkać co najmniej godzinę z kilkukrotnym przemieszaniem w międzyczasie. Można posmażyć znacznie krócej, bez przykrycia - szybciej zgęstnieje, a dodanie łyżeczki miodu albo cukru zasymuluje długie gotowanie. Ale to jak porównanie Zielonych Spórok i Realu Madryt - niby grają w to samo, ale tak bardzo inaczej...

Po godzince odkryłem, dorzuciłem garść posiekanej bazylii, ciut soli, ułożyłem na górze pulpeciki i dusiłem jeszcze koło kwadransa - bez mieszania żeby wyglądało bardziej wytwornie :D A jak jeszcze potem na górę sypnąłem liści bazylii, to w ogóle ciao Italia.

________________________________________ 

Szukasz pomysłu na imprezę domową? 

Tutaj znajdziesz o wiele więcej! 

Nie tylko różne gotowe zestawy imprezowe, ale także dokładne instrukcje jak - krok po kroku - je przygotować!

To nie tylko zbiór przepisów, ale przede wszystkim ciekawie ułożone menu, lista zakupów, efektywnie rozplanowane i chronologicznie opisane kolejne przygotowania, dziesiątki zdjęć, porady i dania alternatywne.  

Z e-bookami "Wjazd na imprezę" przygotowanie fantastycznie wyglądającego i przepysznego jedzenia dla wielu osób jest znacznie łatwiejsze, a przy tym oszczędzasz dużo czasu i pieniędzy. 

Wszystko opisane w prosty i przejrzysty sposób.

Wspaniałe przyjęcia - w zasięgu każdego! 

Zobacz też...

Szybki kontakt

Realizacja: HEXADE.COM (Grafik, projektant, webdesigner)