Karjalanpiirakka

To są właśnie cali Finowie - wspaniały dizajn, proste rozwiązania i język, o który można sobie połamać kolana...
Tamtejsza kuchnia nie ma za wiele światu do zaoferowania. Finowie pożerają tyle lukrecji, że prawdopodobnie inne smaki i tak się w ich życiu nie przebijają, więc po co kombinować.
Karjalanpiirakkat: Karjalan - Karelskie, piirakka - ciasto, a t to liczba mnoga.
Na 12 sztuk potrzeba:
Ciasto:
- 100 gramów mąki pszennej - najlepiej luksusowa czy w podobnym typie
- 200 gramów mąki żytniej - lepiej tak do 750, a nie razowej
- 3 łyżki oleju
- pół łyżeczki soli
- 170-180 ml wody - niewielki rozstrzał, bo mąki jak ludzie - każdy typ pije inaczej - więc niektórym przyda się kapka więcej
- 180 gramów ryżu - zwykłego, byle nie parboiled
- 500 ml mleka
- duża szczypta soli
I jeszcze trochę masła na koniec - do posmarowania po upieczeniu.
I od farszu warto zacząć. Po prostu ugotowany ryż na mleku. Garnek z grubym dnem. Mały ogień. Przykrywka. Częste mieszanie. Ale tak naprawdę częste. Dłuższa chwila nieuwagi i czeka Cię solidne drapanie dna...
Teraz ciasto. Jak pierogowe. Wszystko razem i zagniatamy. Gotowemu ciastu warto dać z pół godziny spokoju pod przykryciem, żeby odpoczęło trochę, gluten popracuje, nabierze sprężystości.
Potem Finowie ciasto formują w walec i tną w poprzek - tu na 12 części. Teraz wałek w dłoń, podsypanie mąką i spłaszczanie. Jak na zdjęciach. Owalny placuszek winien być mniej więcej wielkości dłoni - chyba że masz dłoń wyjątkowo małą, albo bardzo dużą, wtedy jakoś to trzeba uśrednić.
Na placuszek nakładamy farsz, tak żeby zostało około centymetra luzu z każdej strony i zwijamy. Najpierw boki naciągamy do wewnątrz, potem góra dół. Popatrz na zdjęcia - szybko wykminisz jak. Mój 11-letni syn ogarnął w minutę.
Piekarnik na 240 stopni. Grzałka góra-dół. Środkowa półka. Jakieś 15-18 minut.
Na koniec - po wyciągnięciu z piekarnika - jeszcze tylko posmarowanie rozpuszczonym masłem i - jak to mówią fińskie pociągi - hyvää matkaa
Alternatywnie - co widać również na zdjęciach - faszerować można ziemniakami - najzwyklej w świecie ugotowanymi i potłuczonymi z masłem, kapką mleka i ciutką gałki muszkatołowej.