MENU...
Facebook

Karjalanpiirakka

Karjalanpiirakka
To jedna z tych rzeczy, które łatwiej zrobić niż wymówić. Fińskiej proweniencji. Coś jakby pierogi, ale pieczone. A że Finowie są przecież światowym potentatem w zakresie produkcji ryżu - tymże nadziane, choć popularne są też z kartoflami. 

To są właśnie cali Finowie - wspaniały dizajn, proste rozwiązania i język, o który można sobie połamać kolana... 

Tamtejsza kuchnia nie ma za wiele światu do zaoferowania. Finowie pożerają tyle lukrecji, że prawdopodobnie inne smaki i tak się w ich życiu nie przebijają, więc po co kombinować.

Karjalanpiirakkat: Karjalan - Karelskie, piirakka - ciasto, a t to liczba mnoga.

Na 12 sztuk potrzeba:

Ciasto:

  • 100 gramów mąki pszennej - najlepiej luksusowa czy w podobnym typie
  • 200 gramów mąki żytniej - lepiej tak do 750, a nie razowej  
  • 3 łyżki oleju
  • pół łyżeczki soli
  • 170-180 ml wody - niewielki rozstrzał, bo mąki jak ludzie - każdy typ pije inaczej - więc niektórym przyda się kapka więcej 
Farsz
  • 180 gramów ryżu - zwykłego, byle nie parboiled 
  • 500 ml mleka
  • duża szczypta soli 
  • I jeszcze trochę masła na koniec - do posmarowania po upieczeniu.

I od farszu warto zacząć. Po prostu ugotowany ryż na mleku. Garnek z grubym dnem. Mały ogień. Przykrywka. Częste mieszanie. Ale tak naprawdę częste. Dłuższa chwila nieuwagi i czeka Cię solidne drapanie dna... 

Teraz ciasto. Jak pierogowe. Wszystko razem i zagniatamy. Gotowemu ciastu warto dać z pół godziny spokoju pod przykryciem, żeby odpoczęło trochę, gluten popracuje, nabierze sprężystości. 

Potem Finowie ciasto formują w walec i tną w poprzek - tu na 12 części. Teraz wałek w dłoń, podsypanie mąką i spłaszczanie. Jak na zdjęciach. Owalny placuszek winien być mniej więcej wielkości dłoni - chyba że masz dłoń wyjątkowo małą, albo bardzo dużą, wtedy jakoś to trzeba uśrednić.

Na placuszek nakładamy farsz, tak żeby zostało około centymetra luzu z każdej strony i zwijamy. Najpierw boki naciągamy do wewnątrz, potem góra dół. Popatrz na zdjęcia - szybko wykminisz jak. Mój 11-letni syn ogarnął w minutę. 

Piekarnik na 240 stopni. Grzałka góra-dół. Środkowa półka. Jakieś 15-18 minut.

Na koniec - po wyciągnięciu z piekarnika - jeszcze tylko posmarowanie rozpuszczonym masłem i - jak to mówią fińskie pociągi - hyvää matkaa 

Alternatywnie - co widać również na zdjęciach - faszerować można ziemniakami - najzwyklej w świecie ugotowanymi i potłuczonymi z masłem, kapką mleka i ciutką gałki muszkatołowej. 

 

Zobacz też...

Szybki kontakt

Realizacja: HEXADE.COM (Grafik, projektant, webdesigner)