MENU...
Facebook

Rzodkiew marynowana

Nazywa się Oshinko (Takuan). Świetny dodatek do sushi. Można kupić na stoiskach czy w sklepach z orientalną żywnością - albo zrobić samemu. O właśnie tak:

Wystarczy rzodkiew - tą długą, białą. Najpierw powinna powisieć co najmiej kilka dni - najlepiej na słońcu, ale w domu też da radę - żeby zwiotczała, tak aby można ją było zgjąć na kształt podkowy. 

Potem obrać i pociąć - najpierw na długość ok. 20 cm (tyle ma płat nori), a potem wzdłuż na połówki, ćwiartki albo od razu na paski.

Teraz zalewa. Pół szklanki octu ryżowego, pół szklanki wody, 5-6 łyżek cukru trzcinowego, łyżeczka soli, duża szczypta kurkumy albo szafranu - opcjonalnie można dodać kilka łyżek mirin.

To wszystko trzeba porządnie wymieszać, zagotować i tymże wrzącym płynem zalać rzodkiew. Jak się wychłodzi - do lodówki. Tam może przebywać tygodniami. Im dłużej - tym bardziej żółtość przenika rzodkiew, ale już po kilku dniach można śmiało rolki maki z tym kręcić. 

Tu znajdziecie jak rollować maki , a tu sposób na doskonały ryż

________________________________________ 

Planujesz domową imprezę? Szukasz pomysłu na menu, które oczaruje gości? Jednocześnie nie masz ochoty na spędzenie wielu godzin w kuchni... 

Tutaj jest wszystko czego potrzebujesz! (kliknij) 

Pięć gotowych menu, które zaskoczą, zachwycą i umilą każde domowe przyjęcie. Bogate, nietuzinkowe i estetycznie podane pyszności doskonale wpiszą się w każdą rodzinną uroczystość czy spotkanie towarzyskie.

Wspaniałe przyjęcia - w zasięgu każdego! Spróbuj! Ty i Twoi goście będziecie zachwyceni! 

Zobacz też...

Szybki kontakt

Realizacja: HEXADE.COM (Grafik, projektant, webdesigner)